Wegańska szarlotka z budyniem na surowych jabłkach

Wegańska szarlotka z budyniem na surowych jabłkach

Jakim cudem do tej pory nie wrzuciłam na bloga żadnego przepisu na szarlotkę, to ja, mili Państwo, naprawdę nie wiem. Jako pierwsza opcja szarlotki musi więc wjechać ta ulubiona: z budyniem i na surowych jabłkach.

Uwielbiam kiedy jabłka są mocno uwalone w cynamonie i kiedy są w twardszych, soczystych kawałkach, a nie takie smażone, przesłodzone i rozmemłane. Warstwa budyniu i cukier puder na górze to już w ogóle poezja.

Zanim zabierzesz się jednak do roboty – jedna mała uwaga. W składnikach nie napisałam jakich konkretnie jabłek masz użyć. Bo wszyscy, wiecie, wyjeżdżają z tą szarą renetą. A co w niej takiego podniecającego? Nie mam pojęcia. Kwaśne to to I trzeba dosładzać. No a po co, skoro od razu można użyć jabłek słodkich?

No więc: do mojej szarlotki użyj dowolnych jabłek, a najlepiej pomieszaj różne gatunki, albo daj jeden rodzaj i za każdym razem inny. Daj się jabłkom zaskoczyć 🙂 

A, czekaj, czekaj, jeszcze jedna sprawa. Przepis jest teoretycznie przeznaczony na tortownicę o średnicy 23-25 cm. I to jest ok. Ale – jeśli chcesz użyć tortownicy 25 -27 cm, to wtedy zdecydowanie przemyśl czy nie pojechać z dwiema torebkami budyniu, aby jego warstwa była porządna, a nie taka cieniutka i licha. Ja bym tak zrobiła.

Ale dosyć już gadania. Zabieramy się do roboty.

Składniki na ciasto: 

  • 350 g mąki,
  • 70 g cukru pudru,
  • 1 szczypta soli,
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 250 g roślinnej margaryny (np. Aslan, zielona Palma, Kasia wegańska itp.)

Składniki na warstwę jabłkową:

  • 1 kg jabłek,
  • 1 łyżka cynamonu

Składniki na warstwę budyniową:

  • 1 budyń waniliowy bez cukru,
  • 450 ml mleka sojowego (ja używam niesłodzonego),
  • 3 łyżki cukru (jeśli używasz melka słodzonego, to daj mniej cukru)

Robimy:

Do miski lub robota kuchennego wrzuć sypkie składniki na ciasto. Dodaj pokrojoną na kawałki margarynę. Zagnieć ciasto: albo rękoma albo mikserem ręcznym z końcówkami hakowymi albo w robocie (ja używam robota). 

Ciasto podziel na pół i uformuj dwa grube wałki. Połóż je na talerzu posmarowanym olejem i wstaw do zamrażarki.

Okrągłą formę do ciasta posmaruj tłuszczem (margaryną lub olejem kokosowym) – i dno i boki formy. Wyłóż formę papierem do pieczenia. Najpierw papier dokładnie pognieć w dłoniach – wtedy łatwo się ułoży i przyklei gdzie trzeba.

Jabłka obierz, przekrój na ćwiartki, wydrąż i pokrój na plastry. Włóż do miski i wymieszaj dokładnie z cynamonem. Odstaw.

Ugotuj budyń. Do garnka z twardym dnem wlej ok 350 ml mleka sojowego. Do miseczki wsyp budyń, cukier i wlej pozostałe 100 ml mleka. Rozmieszaj dokładnie, żeby nie było grudek. Najlepiej trzepaczką. Kiedy mleko w garnku się zagotuje (ale tak porządnie, że zobaczysz bąbelki), wlej do niego zawartość miseczki i energicznie mieszaj trzepaczką. Zagotuj mieszając. Tylko też tak porządnie zagotuj, bo jak tu odpuścisz, to budyń zrobi się potem rzadki i wsiąknie w jabłka, a tego nie chcemy 🙂

Włącz piekarnik na 180 stopni.

Wyjmij z zamrażarki jedną połówkę ciasta i starkuj na dno formy. Podociskaj palcami, aby spód był ładnie wylepiony.Na to ułóż jabłka. Postaraj się wyrównać ich powierzchnię najlepiej jak się da.

Na jabłka wyłóż równomiernie budyń. Na budyń startuj drugą połówkę ciasta z zamrażarki. Tego już nie dociskaj.

Wstaw do piekarnika na ok. 45 min. Piecz aż wierzch ciasta zacznie się rumienić.

Po upieczeniu porządnie ostudź i posyp cukrem pudrem.

Sma!

Jeśli przepis Ci się spodobał, to pamiętaj, że zawsze możesz go udostępnić używając przycisków na końcu wpisu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.